piątek, 20 czerwca 2014

Niby rok szkolny się kończy, a o maturach wszyscy już zapomnieli, ale nigdy nie jest za późno na naukę. Za wcześnie zresztą też nigdy nie jest. 
Dziś 2 za cenę 1, lekcja chemii i biologii jednocześnie, a wszystko to w konwencji westernu. 

Czy zdarza ci się, po nocy spędzonej w saloonie, że głowa boli, a palce nie chcą pociągać za spust tak sprawnie, jak robiły to dotychczas? - Na to nic nie poradzimy, chyba.

Czy zdarza ci się, że, podczas siedzenia w saloonie, ktoś nagle łapie twoją Mary i chcesz gnojowi obić pysk, może posłać mu kilka gram ołowiu w prezencie, ale wstajesz i widzisz, że ten gnój ma do pomocy kilku braci bliźniaków? Zresztą, 'wstajesz' to jednak określenie na wyrost. Próbujesz wstać. - Tu akurat możemy pomóc. 

Jest taka substancja - Ro15-4513 - zażywasz, i nagle niepożądane działania alkoholu są blokowane. Nie sądzę, żeby to działało na kaca dzień po, ale wow wow, uszanowanko - nudy w pracy, więc walimy wódę, kiedy nagle "le wild madafakin' ważny klient appears". Szybka aplikacja produktu i... "Dzień dobry, w czym mogę pomóc? Jest pani/pan najważniejszą/najważniejszym klientką/klientem naszej firmy" zamiast "aaaleee o so chooosiii?". 

I czemu nie można tego jeszcze kupić w każdej aptece, czy też sklepie spożywczym? Bo ma liczne skutki uboczne, nie wiem jakie, ale pewnie naprawdę straszne - niewykluczone, że pod wpływem tej substancji ludzie nagle zaczynają lubić Marylę Rodowicz i Ryszarda Rynkowskiego. 

Pewnie znaleźliby się desperaci, którzy gotowi byliby zaryzykować. Jednakże, tym razem, dziękuję koncernom farmaceutycznym za odpowiedzialność i wysoce moralne zachowanie, jednocześnie mając nadzieję, że badania nie zostaną zakończone. Na wszelki wypadek zgłaszam się na ochotnika, zresztą, takich ochotników pewnie byłoby więcej. Na przykład oni. Ron i Peter. Z bardzo mocno niedocenionego kanadyjskiego serialu Testees. Trailer jest do dupy, zatem od razu przejdźmy do pierwszego odcinka(-->
http://vimeo.com/26916013 ). Smacznego! [b] 

PS odcinek zawiera liczne wskazówki dla przyszłych matek - nie ma za co, mamuśki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz