poniedziałek, 5 maja 2014
#złaMuzyka To jest strasznie prosty kawałek. Można go słuchać 'dla beki', chociaż to dosyć niebezpieczne, bo po pewnym czasie jednak wciąga. Na początku zastanawiałem się, jak to możliwe, że dotarł do tylu osób. A potem olśnienie - genialne posunięcie marketingowe - nazwać kawałek #selfie. Ciekawe czy ten sam trik da się wykorzystać ponownie... [b]
Czy tylko Neil Gaiman dojrzał udrękę św. Mikołaja?!
Filmik + tekst, jeśli ktoś nie usłyszy wszystkiego (http://bit.ly/1kyXmZ4) [k]
39 Degrees North: Nicholas Was from 39 degrees north on Vimeo.
Filmik + tekst, jeśli ktoś nie usłyszy wszystkiego (http://bit.ly/1kyXmZ4) [k]
39 Degrees North: Nicholas Was from 39 degrees north on Vimeo.
sobota, 3 maja 2014
Zapewne wszyscy znacie mniej lub bardziej "Fight Club". Nie wszyscy jednak znają gościa, który kryje się za tą książką - Chucka Palahniuka. Facet ma swoje wady i zalety. Opinie budzi skrajne, nie spotkałem się jeszcze z opinią wypośrodkowaną. Jedni piszą, że to wizjoner, inni, że odcinacz kuponów, który powiela tylko schematy z książki na książkę (tu subiektywnie pozdrowię Coelho;)) i wypalił się na „Kill’em All” Metallici.
Tanio szokuje, gra na wrażeniach, pierdu pierdu. Takich lubimy najbardziej:P Jakiś czas temu została mi przez kumpla polecona jedna z jego pierwszych książek – http://bit.ly/1rPgVjR .
Kiedy zadałem tendencyjne pytanie, o czym jest, usłyszałem jedynie – „nie wiem, jak mam Ci to opisać”. Jako że kolega nie ma problemów z opisywaniem rzeczywistości, zaciekawił mnie. Stwierdziłem, że po m.in. „Udław się”, które podeszło mi średnio, spróbuję. No i się zaczęło.
Książkę przeczytałem w 1,5 dnia. Zaczęło się w miarę spokojnie, po czym mindfuck zaczął gonić mindfuck. Kiedy książka nabrała tempa, nie chciała już zwolnić. W pewnym momencie przerzucałem stronę ze strachem, co ten czub wymyślił dalej. Facet nie uznaje świętości, to mogę przyznać. Retrospektywy w połączeniu z wątkami teraźniejszymi łączą się w wielkie WTF – WTF z serii to tygrysy lubią najbardziej.
Nie będę się bawił w krytyka za pomocą subiektywnego zachwytu. Powiem tylko jedno - dziś, kiedy ktoś mnie i kumpla pyta, „o czym to jest”, spuszczamy już razem głowy, nie wiedząc, co powiedzieć. Stwierdzam, że Chuck wydymał mi mózgownicę tą książką. [k]
Tanio szokuje, gra na wrażeniach, pierdu pierdu. Takich lubimy najbardziej:P Jakiś czas temu została mi przez kumpla polecona jedna z jego pierwszych książek – http://bit.ly/1rPgVjR .
Kiedy zadałem tendencyjne pytanie, o czym jest, usłyszałem jedynie – „nie wiem, jak mam Ci to opisać”. Jako że kolega nie ma problemów z opisywaniem rzeczywistości, zaciekawił mnie. Stwierdziłem, że po m.in. „Udław się”, które podeszło mi średnio, spróbuję. No i się zaczęło.
Książkę przeczytałem w 1,5 dnia. Zaczęło się w miarę spokojnie, po czym mindfuck zaczął gonić mindfuck. Kiedy książka nabrała tempa, nie chciała już zwolnić. W pewnym momencie przerzucałem stronę ze strachem, co ten czub wymyślił dalej. Facet nie uznaje świętości, to mogę przyznać. Retrospektywy w połączeniu z wątkami teraźniejszymi łączą się w wielkie WTF – WTF z serii to tygrysy lubią najbardziej.
Nie będę się bawił w krytyka za pomocą subiektywnego zachwytu. Powiem tylko jedno - dziś, kiedy ktoś mnie i kumpla pyta, „o czym to jest”, spuszczamy już razem głowy, nie wiedząc, co powiedzieć. Stwierdzam, że Chuck wydymał mi mózgownicę tą książką. [k]
czwartek, 1 maja 2014
#tłustyCzwartek długi weekend trwa, a w ucho wpadło mi coś, co zdecydowanie może przydać się na imprezach. [b]
Subskrybuj:
Posty (Atom)


